Możesz poczuć moc Siostrzeństwa nie mając rodzonej siostry!

 

Mam dla Ciebie prawdziwą opowieść:
W dzieciństwie wraz z siostrą prawie codzienne pokonywałam trasę między naszym mieszkaniem, a domem babci. Babcia gotowała nam obiady. Tam też był ogród, który był naszym dziecięcym rajem. Piechotą 20 minut w jedną stronę i – można było: zjeść domowe pierogi z jagodami, racuszki z jabłkami, zerwać truskawki, czereśnie, a jesienią szukać orzechów włoskich, stąpając mocno w trawie, by wyczuć je pod stopami.
Miałyśmy około 10 lat kiedy, jak zwykle wracałyśmy do domu od babci. Było lato. Myślałyśmy, że zdążymy dojść przed zbliżającą się burzą. Była jednak szybsza. W połowie drogi zaczęło bardzo mocno padać i grzmieć. Prędko przemokłyśmy. Nagle przy nas zatrzymał się samochód. „Wchodźcie. Podwiozę was” – usłyszałyśmy. To był sąsiad z pierwszego bloku – kojarzyłam go jako znajomego taty, ale nie znałam go dobrze.
Moja przestraszona błyskawicami siostra wsiadła do samochodu. Mnie pan też zachęcał, ale odmówiłam. Czekałam, aż moja siostra wysiądzie. Tak się jednak nie stało. Samochód w mgnieniu oka odjechał.
Od tej chwili nie straszna mi była burza. Biegłam co sił w nogach, by być z moją siostrą, zmrożona i zarazem rozgrzana strachem rozdzielenia i obawy.
Po chwili, która wydawała mi się wiecznością, zobaczyłam postać mojej siostry.
Spotkałyśmy się i obejmowałyśmy w połowie trasy, którą pokonał samochód.
Ona, jak tylko się on zatrzymał, biegła do mnie z powrotem. Nie spodziewała się, że nie wsiądę.
Wtedy po raz pierwszy tak wyraźnie ukazała się moc naszego Siostrzeństwa.
Jestem ogromnie wdzięczna za to, że mam siostrę, za to, że, gdy ja nie miałam siły moja siostra mnie „trzymała”, i za to, że ja mogłam być dla niej takim samym wsparciem.

Będąc na warsztatach pracy z ciałem i kręgach kobiet, niejednokrotnie doświadczyłam, że mogę poczuć porównywalną siostrzaną bliskość z innymi nieznanymi mi wcześniej kobietami. Podobnie, jak w relacji z moją siostrą – czułam się przez inne kobiety szczerze i głęboko rozumiana, wspierana i akceptowana.

Tak dzieje się tylko wtedy, kiedy porzucimy chęć umysłowego porównywania się i oceniania, i zacznie nas prowadzić chęć podzielenia się sobą i pozwolimy, by do głosu doszło nasze instynktowne Ciało, które jest bramą do naszego czułego serca.        Annaja

JAKO KOBIETY, W KTÓRYCH ISKRZY TEN SAM PŁOMIEŃ MIŁOŚCI ŻYCIA

AKCEPTUJMY I WSPIERAJMY SIĘ WZAJEMNIE
TWORZĄC FALE DOBRYCH ZMIAN